O byciu YOU.tuberem słów kilka

Można tu rozwodzić się wykorzystując milion słów i niewiele wciąż powiedzieć. Każde wyjście przed kamerę to ogromne przeżycie i odrobina niepewności. Wynika to prawdopodobnie jeszcze z niewielkiego doświadczenia w tej branży. Marzenie o tym zajmowało moją głowę już lat parę, ale trochę brakło zawsze odwagi i pomysłu. Innymi słowy spełniam kolejne marzenie i staram się przeskoczyć nad kolejną poprzeczką, którą sam sobie stawiam. Cel mój życiowy jest taki aby zapisać się na kartach historii i narobić trochę szumu w tym jednym jedynym życiu, które zostało mi dane. YouTube jest kolejną piaskownicą, w której mam ochotę się pobawić. Mam jednak również zamiar przekazać coś ciekawego światu, który mnie otacza. Mam od dziecka wrażenie, że jestem stworzony do czegoś wielkiego, do czegoś wyjątkowego. Wierzę, że moje życie nie jest po nic, że mam do odegrania tu za ziemskim padole jakąś ważną rolę do odegrania.

Jak ktoś chce lub musi to zawsze znajdzie szanse i możliwości. Tak jak z własną firmą. Jeśli musisz coś wykombinować to uda Ci się to! YouTube dziś to ułatwia i daje ogromne możliwości. Dziś nie musisz już być dzieckiem miliardera aby osiągnąć wielkie rzeczy. Wystarczy, że chcesz i dążysz do tego z całych sił. Oczywiście na to czy i jak duży sukces osiągniesz wpływa jeszcze wiele czynników ale szanse są ogromne. Przede wszystkim najważniejsze co jest w Tobie i jak bardzo tego chcesz. Chodzi o stwarzanie szans, dokładnie tak samo jak w „toto lotku”. Nie wygrasz jeśli nie grasz. Oczywiście naturalnie że możesz nic z tego nie mieć. Mimo że starasz się i wypruwasz sobie przysłowiowe „flaki”. Moja rada? Rób więc to co sprawia Tobie przyjemność ponieważ nawet jak nie wyjdzie to masz z tego niezłą zabawę.

Jara mnie tworzenie filmików więc śmiało mogę powiedzieć, że osiągnięcie sukcesu będzie w tym wypadku dodatkową przyjemnością. Nie mam dziś ciśnienia bo wiem, że jak nie tędzy to pójdę inną drogą i postaram się osiągnąć swój cel w inny sposób. Zupełnie inne podejście miałem parę lat temu z muzyką kiedy to trafiłem do programu telewizyjnego TVP2 „Bitwa na Głosy”. Wtedy to miałem wrażenie, że osiągnąłem już coś wielkiego i teraz będę odcinał kupony. Efekt spotęgowały kolorowe światła, tysiące ludzi na koncertach i przed telewizorami oraz to, że w wieku 19 lat pijałem alkohol i bawiłem się z wieloma gwiazdami Polskiej sceny muzycznej. Wracając jednak za każdym razem do mojego ukochanego Tczewa uczyłem się pokory i uświadamiałem sobie, że zaśpiewanie kilku piosenek w TV i udzielenie wywiadów nie sprawiło, że jestem Artystą i Gwiazdą. Wręcz przeciwnie, więcej prawdziwej muzyki było w moim życiu na biwakach i ogniskach z przyjaciółmi. Wtedy się tym bawiłem i czułem niesamowitość płynąca z dźwięków. Nie jest chyba dobre w moim wypadku stawianie wszystkiego na jedną kartę. Coś co było kiedyś przyjemnością stało się uporczywą i nierówną walką o osiąganie sukcesu z samym sobą.

Zabawa z YouTubem jest o tyle ciekawa, że robimy to całym zespołem i bawimy się jak dzieci. Podchodzimy do tego oczywiście poważnie i profesjonalnie, ale zostawiamy furtkę na pewną dowolność i lekki chaos. Pójdziemy teraz za delikatną radą mojej małżonki i spróbujemy bardziej przygotowywać się do odcinków. Często jest tak, że odpływamy z naszymi tematami i myślami tak, że tracimy wątek co w postprodukcji jest bardzo uciążliwe. Pomijamy wtedy też różne wątki i wymyka się nam całość tak, że brakuje trochę treści. Może przez to, że wypunktujemy sobie co chcemy powiedzieć i jakie zagadnienia chcemy poruszyć to będziemy pewniejsi w tym co mówimy i co robimy. Sprawdzimy to i przekonamy się na własnej skórze.

Dodatkowym atutem YouTube jest to, że zanim wrzucimy materiał z nagrania to możemy usunąć coś co nam się nie podoba, albo co mogłoby nie spodobać się naszym widzom. Dzięki temu analizujemy minuta po minucie nasze słowa, czyny i zaniechania. 😛 Pozwala to nam w doskonały sposób spojrzeć na samych siebie i wyciągnąć wnioski. Już dziś wiemy jakie błędy popełniamy i możemy nieustannie się poprawiać. Jest to bardzo ważny element, który wpłynie prawdopodobnie na całe nasze życie. Dziś być może trenujemy do czegoś co wkrótce ma nastąpić?